Czarnowidz w lutym wylądował w domu, teoretycznie na 2 tygodnie. Więc ekspresowo spontanicznie wymyśliliśmy wyjazd na 4 dni w okolice, w których pracował. Coś tam widział, o czymś słyszał, a czasu było za mało, żeby pozwiedzać.
Zaplanowaliśmy pętlę trasą: Oleśnica - Międzybórz - Ostrów Wielkopolski - Sulmierzyce- Zduny - Milicz - Trzebnica. Rozpisaliśmy gdzie co jest, pooglądaliśmy zdjęcia, zrobiliśmy zakupy. I dzień przed wyjazdem (środa) zadzwonił telefon.... Że robota w Łodzi na weekend. Słabo mi się zrobiło...
Oczywiście wyboru nie było... Przedłużyliśmy wyjazd o poniedziałek.. A jeszcze pół dnia w plecy, bo w Ostrowie mamy rodzinę i odwiedzić trzeba..
Stanęło na tym, że robimy pół pętli, z Ostrowa jedziemy na Łódź, Łódź zwiedzam sama (czego nie lubię), rezygnujemy z wypasionego obiadu w Antoniowie ze względu na koszt pobytu w Łodzi (głównie jedzenie i moje przejazdy i wstępy), a wracając.. się zobaczy. Trudno, taka praca. Drugą połowę jeszcze nadrobimy.
Ostatecznie tyle z tego wyszło, szczegóły następnym razem. Łodzi nie zaznaczam, bo chyba nie trzeba ;-)
M.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą początek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą początek. Pokaż wszystkie posty
piątek, 18 marca 2016
sobota, 22 sierpnia 2015
Od czegoś trzeba zacząć..
Chcemy wyjechać, robimy listy rzeczy do zabrania, żeby potem móc coś dopisać/skorygować i mieć na następny wyjazd.
Wyjeżdżamy.. robimy notatki.. , zbieramy bilety, cenniki, ulotki.. a po roku ktoś nas pyta o radę i nie możemy znaleźć NIC. Stąd pomysł by wszystko przechowywać w sieci.
Dlaczego Czarnowidz i Maruda? Na kilka dni przed wyjazdem Czarnowidz przepowiada co w aucie się zepsuje i kiedy połamią się pałąki w namiocie.. a Maruda marudzi na bieżąco. Choć raz zdarzyła się Czarnowidzowi nutka optymizmu.. chciał nazwać bloga "Marudziłam już wszędzie". Znaczy to, że wierzy, że trochę jeszcze pojeździmy po świecie...
Ps. przy przeprowadzce znalazłam list z rzeczami do zabrania trzy.... jedna z 2008 roku...
Wyjeżdżamy.. robimy notatki.. , zbieramy bilety, cenniki, ulotki.. a po roku ktoś nas pyta o radę i nie możemy znaleźć NIC. Stąd pomysł by wszystko przechowywać w sieci.
Dlaczego Czarnowidz i Maruda? Na kilka dni przed wyjazdem Czarnowidz przepowiada co w aucie się zepsuje i kiedy połamią się pałąki w namiocie.. a Maruda marudzi na bieżąco. Choć raz zdarzyła się Czarnowidzowi nutka optymizmu.. chciał nazwać bloga "Marudziłam już wszędzie". Znaczy to, że wierzy, że trochę jeszcze pojeździmy po świecie...
Ps. przy przeprowadzce znalazłam list z rzeczami do zabrania trzy.... jedna z 2008 roku...
Subskrybuj:
Posty (Atom)

